Souvenirs from the Azores

What are the souvenirs from the Azores that won’t occupy a lot of space in your luggage? Or even no space. Moreover, you can take these souvenirs from the Azores wherever you go. Wherever life leads you. I’ve prepared a list for you. I limited it to five items, but remember that this list doesn’t really have an end. You can add as many items as you can only imagine. So, shall we begin? 1. Slower pace. In the Azores life goes on at its own pace. When you go to a bar, a waiter will serve you only after having finished a conversation with a friend. Do you mind? Sit comfortable and inhale the smell of coffee and peace. Accept the reality as it is. Time goes slowly on the island and the interpersonal relationships are much more important here than business. If you switch on a flight mode, slow down a bit and let the island reality reorder your priorities – I can guarantee you that you will save a pleasant dose of the holiday freeness after having come back to the earth. 2. A memory of the ubiquitous greenery and sunsets over the ocean. The Azores are green. On 8 out of 9 islands of the archipelago there is a million shades of green. We owe it to high humidity and a big amount of rain. Yes, you’re reading correctly – this rain that can surprise you in every season the year is a direct reason of the breathtaking views of the fields and forests as from the scenery of “The Lord of the Rings”. The purest relief for the eyes and the heart. And the sunsets… There are never too many sunsets. One is enough for you to create a memory which will warm your heart. And each next will make the feeling stronger. Sometimes you may feel longing, but it’s worth longing such sunsets. 3. Flavour of fresh fish and sea food. Flavours are one of the souvenirs that stay with us for long years. Delicious codfish (a Portuguese national dish), grilled squids, freshly caught lapas (limpets) or boca negra (blackbelly rosefish) won’t let you forget about them. And if you add to them an octopus, cracas (not sure of an English name, probably barnacles – check their appearance at the photo below) and local tuna – you may not want to eat fish and sea food in any other place until the end of life. Maybe it’s not the best forecast for the future, but an experience – one of a kind. 4. Ocean. No, I’m not recommending packing the ocean into a backpack. But to take with you a soothing touch of water cuddling the whole body. To take its salty taste. A view of the waves crashing against the black volcanic rocks. A sound of the always alive, always flowing water. Ocean means life. Life for the marine fauna and flora, life for us. From your holidays take a bit of life with you! 5. Energy to start a new day. Regardless of the circumstances. Regardless of the plans. Of following them or making another revolution in your day. In the Azores the weather changes very often. Not without a reason there’s a saying that in the Azores you can have 4 seasons in one day. When it starts raining, nobody starts crying that they have to change their plans because of it. They just do it. And start a new activity with new energy. And it transfers to life. Changes of weather in the Azores can show you that it’s worth making plans but it’s not worth worrying when they don’t work out. It’s enough to stop for a new and make new ones. And start a new day with new energy. Or sometimes start a new phase of your life. Because if we already have a life, we’d better live it well. Even if it’s raining. There are my souvenirs from the Azores. The same that I brought from my first visit in the middle of the Atlantic Ocean. The same that I take with me whenever I’m leaving this place. They are with me. They help me live and enjoy life. These are the souvenirs from the Azores, which are in abundance for everybody. You just need to open your eyes and heart. There’s more than meets the eye. Have a good day! Have good memories!
Co robić na Terceirze, kiedy pada

Jako że Terceira leży w archipelagu Azorów, całkiem słuszne zdaje się pytanie: co robić na Terceirze, kiedy pada? Pada najczęściej zimą, choć i latem deszcz nie należy do rzadkości – w końcu to środek oceanu. Ale to zima jest „porą deszczową”. I owszem, nie ma tu -30 stopni Celsjusza. Ba, nawet -5 nie ma. Ale centralnego ogrzewania też nie ma, więc na deszcz i niższe temperatury warto się przygotować. (I na ciepłe dni też, bo nawet zimą potrafi tu być piękne słońce i powyżej 20 stopni!) Warto pamiętać o tym, że Terceira to wyspa zielona przez cały rok – a najbardziej właśnie zimą. Pięćdziesiąt (albo i pięćset) odcieni zieleni zachwyca najbardziej między listopadem a lutym. Uwielbiam lato, ale tutejsza zima ma swój urok. I o ile oczywiście dobrze się zwiedza przy ładnej pogodzie, o tyle deszcz nie uniemożliwia zaznajomienia się z wyspą. Oto kilka pomysłów na to, co możesz tu robić, jeśli dopadnie Cię deszcz. 1. Sprawdź pogodę w innej części wyspy! Tak, dobrze widzisz. Wyspa jest mała, ale pogoda w różnych jej częściach może być skrajnie inna. Wiele razy wyjeżdżałam z Angry w dniu przypominającym środek gorącego lata, żeby natknąć się na ulewę i zimno w okolicy Biscoitos – i odwrotnie! Azorczycy mówią, że każdego dnia powinno się mieć ze sobą bikini i kurtkę przeciwdeszczową – i coś w tym jest. Sprawdzenie pogody w innym miejscu wyspy ułatwi Ci strona internetowa Spot Azores z widokiem z kamer internetowych umieszczonych na Azorach. Wystarczy wybrać odpowiednią wyspę i miejsce – i naszym oczom ukazuje się interesująca nas lokalizacja w czasie bieżącym. 2. Wybierz się na szlak! Wiem, że brzmi to jak żart, ale żartem nie jest. Trekking podczas deszczu może być niezapomnianym przeżyciem. Tylko upewnij się, że masz kurtkę przeciwdeszczową z kapturem i wygodne buty – najlepiej impregnowane i antypoślizgowe. I buty na zmianę, bo te, w których będziesz iść, będą całe w błocie. Zabierz też jakąś reklamówkę, żeby wsadzić pod tyłek w samochodzie w drodze powrotnej. Bo tyłek też możesz mieć w błocie. Szlaki, przez które płyną rzeki, po deszczu lub w trakcie deszczu stają się jeszcze piękniejsze – puste przez większość roku koryta rzek (albo może raczej: strumyków) w końcu się zapełniają i przyjemnie szumią. Sama przeszłam kilka szlaków w deszczu i wszystkie dobrze wspominam. W zeszłym roku latem wybrałam się ze znajomymi na jeden. Miał być bez deszczu, ale zaczęło padać. Kiedy przemokliśmy do suchej nitki, nie mieliśmy już nic do stracenia. Śmialiśmy się więc z wody kapiącej z włosów, nosów i kapturów, i szliśmy przed siebie z radością wymalowaną na twarzach. Tutaj znajdziesz listę oficjalnych szlaków na Terceirze: LINK. 3. Wybierz się na samochodowe zwiedzanie wyspy. Wypożycz samochód i objedź wyspę dookoła. I jeszcze dodatkowo – przez środek. Terceira przy każdej pogodzie jest piękna – znajomą z Polski zachwyciła nawet mgła, przy której nie widać prawie nic, ale jest magicznie. Jeśli będziesz pod dachem, deszcz nie będzie Ci aż tak straszny. A że deszczom często towarzyszy wiatr, masz szansę zobaczyć fale, przy których docenisz potęgę oceanu! 4. Odwiedź groty wulkaniczne: wulkan Algar do Carvão i jaskinię Gruta do Natal. Algar do Carvão to jeden z trzech znanych wulkanów na świecie (a dwóch, które są otwarte dla zwiedzających), do których można wejść do środka! Gruta do Natal to zaś tunel lawowy, utworzony przez płynącą lawę. Pisałam o nich więcej w tekście „10 miejsc, które warto zobaczyć na Terceirze”. Polecam! Godziny otwarcia obu miejsc znajdziesz na stronie Stowarzyszenia Os Montanheiros. 5. Wybierz się do Muzeum Wina w Biscoitos. W tej małej, rodzinnej winnicy dowiesz się, w jaki sposób produkowane jest wino na Terceirze, czyli czym różni się lokalna uprawa winorośli od na przykład upraw francuskich. Zobaczysz narzędzia, jakich używało się i używa do produkcji wina, a na koniec będziesz mieć też szansę nabyć butelkę tego pysznego trunku w miejscowym wydaniu. Muzeum znajduje się blisko Junta da Freguesia, czyli czegoś w rodzaju Urzędu Gminy w Biscoitos. Jeśli jedziesz autobusem (autobus nr 1 z Angry, odjeżdża z Bailão), powiedz kierowcy: „Museu do vinho” [czyt. muzeu du wińju] – i wysadzi Cię, gdzie trzeba. Będziesz musiał(a) tylko skręcić w prawo i podejść jakieś 50 metrów. Godziny otwarcia: wt-sb, 13:30-16:00 PS Jeśli masz ochotę na degustację wina, daj mi znać, znam świetne miejsce! 6. Zwiedź Muzeum Angry. Muzeum Angry (Museu de Angra do Heroísmo) to pełen dzień zwiedzania. To nie tylko historia i geografia Terceiry, ale też całych Azorów, a częściowo również Portugalii. Znajdziesz tam również odniesienia do całego świata – bo przecież Portugalczycy swego czasu sporo tego świata zwiedzili. Przy eksponatach znajdują się tabliczki z obszernymi wyjaśnieniami po angielsku. Polskiego jeszcze nie ma, może kiedyś. Przygotuj się na długie godziny zwiedzania – warto! Godziny otwarcia znajdziesz TUTAJ, ale w skrócie: w poniedziałki zamknięte, od wtorku do niedzieli mniej więcej od 10 do 17. 7. Odwiedź kościoły w Angrze. Kościoły to zawsze obiekty, w których można zgłębić architekturę i kulturę danego miejsca. W Angrze Ci ich pod dostatkiem. Oto kilka wartych szczególnej uwagi: Sé Catedral – XVI-wieczna Katedra Najświętszej Maryi Panny, przedstawicielka portugalskiej szkoły architektury i urbanistyki. Dwie wieże, katakumby, skarbiec i pomnik Jana Pawła II obok wejścia. Znajdziesz ją przy głównej ulicy w centrum Angry – Rua de Sé. Godziny otwarcia: pn-pt 8:00-17:30 sb 9:30-18:30 ndz 9:00-12:00 i 17:00-19:00 zamknięte dla turystów w trakcie mszy i uroczystości religijnych Igreja da Misericórdia – Kościół Miłosierdzia, który swego czasu służył za pierwszy na Azorach szpital dla przybywających do portu marynarzy. Jego wejście otwiera się na marinę. Warto zajrzeć tam i spytać, o której danego dnia będzie oprowadzanie po angielsku. UWAGA Kościół zwykle zamknięty, ale można go podziwiać z zewnątrz. Igreja e Convento de São Gonçalo – Kościół i zakon św. Gonzala to najstarszy zakon w mieście, z wysokim chórem, portugalskimi azulejos, czyli tradycyjnymi płytkami, i postacią Chrystusa na srebrnym krzyżu. Mało języka angielskiego, dużo magii. Godziny otwarcia: pn-pt, 9:30-11:30 i 14:00-16:30, sb 9:00-11:30, ndz zamknięte 8. Spróbuj serów z lokalnej fabryki. Terceira to wyspa szczęśliwych krów. Wypasają się wolno na łąkach z widokiem na