20 sposobów na to, jak być idealnym turystą

Niejeden i niejedna z nas, wybierając się w podróż, zastanawia się, jak być idealnym turystą. Jak być turystą odpowiedzialnym. Mile widzianym. Takim, którego lokalna społeczność będzie witać ze szczerym uśmiechem, a nie z bólem głowy. Jak wdrażać w życie zasady zrównoważonej turystyki, czyli jak dbać o dobre doświadczenia z podróży przy jednoczesnym zachowaniu wartości przyrodniczych, kulturowych i społecznych miejsc, które odwiedzamy. Ile osób, tyle sposobów podróżowania, ale pewne zasady znajdą zastosowanie w niemal każdej sytuacji. To read an English version of this article click HERE. Dbaj o przyrodę 1. Staraj się nie zostawiać śladów swojej obecności. Przyroda daje nam życie – daje nam tlen i pożywienie, daje nam rozrywkę i niezwykłe wrażenia estetyczne. Postaraj się, żeby nie cierpiała przy Twoim z nią kontakcie. Nie niszcz roślin, nie płosz zwierząt, nie zostawiaj po sobie żadnych śmieci. Plastikowa butelka może się rozkładać nawet tysiąc lat, a wyrzucony niedopałek papierosa zatruwa do 1m3 gleby i do 100m3 wody. Zabierz swoje śmieci ze sobą i wyrzuć je do odpowiednich kontenerów. Nauczycielka geografii w drodze na olimpiadę puszczała mnie i moim koleżankom piosenkę ekologiczną: „Osobno papier, osobno szkło, osobno plastik, zapamiętaj to”. Zapamiętałam. Planeta będzie nam wdzięczna za segregację odpadów, a nasze wnuki będą miały szansę zobaczyć to, co my, a nie tylko pustynie betonu. 2. Chodź wyłącznie po oznaczonych szlakach. Zdarza się, że lokalne firmy, starając się dostarczyć turystom jak najbardziej oryginalnych przeżyć, zaczynają prowadzić ich w tereny rezerwatu, gdzie endemiczna roślinność narażona jest na wyginięcie. Obszary objęte ochroną są objęte ochroną z jakiegoś powodu. Ludzka obecność nie jest obojętna przyrodzie, coraz większa liczba osób pojawiająca się na danym terenie wpływa na jego niszczenie. Jeśli chcesz, żeby przepiękne, wyjątkowe miejsca, które odwiedzasz, nadal były przepiękne i wyjątkowe, szanuj przyrodę i trzymaj się wyznaczonych szlaków. 3. Uiszczaj opłaty za wstęp do obiektów naturalnych. Często za wstęp do parków, pomników przyrody etc. pobierane są opłaty. Pamiętaj, że pieniądze te są przeznaczane na utrzymanie tych elementów natury w dobrym stanie. Płacąc za wstęp, dziękujesz przyrodzie za to, że jest, i życzysz jej, żeby jeszcze długo przetrwała w niezmienionym stanie. 4. Wybieraj środki transportu przyjazne środowisku. Jeśli jest to możliwe, poruszaj się pieszo lub rowerem zamiast samochodem, ewentualnie łap stopa (sprawdź wcześniej, czy jest to przyjęte i mile widziane). Wybieraj raczej pociąg niż samolot i raczej autobus niż taksówkę. Kiedy możliwości dotarcia do danego miejsca inne niż samolot są ograniczone (patrz: Terceira), sprawdź, czy dana linia lotnicza daje możliwość dopłacenia za emisję wytworzonego dwutlenku węgla. Zazwyczaj są to symboliczne kwoty, ale ich wpływ na ochronę środowiska zdecydowanie nie jest wyłącznie symboliczny. 5. Pakuj się z głową. Pakując się na podróż, postaraj się przemyśleć swoją walizkę tak, żeby nie zostawiać śmieci w miejscu, do którego podróżujesz. Jednorazowe szampony, malutkie opakowania kremu do twarzy są wygodne, ale dużo lepsze dla naszej planety są małe opakowania wielokrotnego użytku. Jeśli przelejesz trochę własnego żelu pod prysznic w 100-mililitrową butelkę, nadal nie będziesz musiał wiele ze sobą wieźć, a butelkę zabierzesz z powrotem ze sobą i użyjesz przy kolejnej podróży zamiast zwiększać ilość śmieci w swojej wymarzonej destynacji. 6. Unikaj jednorazówek. O jednorazówkach było już wyżej, ale dodatkowo: pij prosto ze szklanki zamiast przez słomkę, chodź ze swoją torbą na zakupy, jeśli kupujesz jedno jabłko, zrezygnuj z plastikowej reklamówki. To się w zasadzie dotyczy też życia „stacjonarnego”, nie tylko podróży, ale w podróży jest to również bardzo istotne. Wyobraź sobie na przykład taką Terceirę – mała wyspa na środku Atlantyku. A teraz wyobraź sobie góry śmieci produkowane przez nas co roku. I ryby pływające wśród śmieci. Może jednak są lepsze perspektywy. Poznaj lokalną kulturę 7. Przed wyjazdem dowiedz się jak najwięcej o miejscu, do którego jedziesz. Poczytaj o jego historii, kulturze, obyczajach. Dowiedz się, jak wygląda dane miejsce, kto w nim mieszka, jakie są lokalne święta. Dzięki temu, kiedy już tam będziesz, będziesz w stanie bardziej skorzystać z doświadczenia, poznać to miejsce jeszcze lepiej. Korzystając ze swojej wiedzy, będziesz w stanie zadawać lepsze pytania i poszukiwać na żywo odpowiedzi. 8. Bierz udział w lokalnych wydarzeniach. Miejsce poznaje się przez jego ludzi. Bo miejsce to nie tylko miejsce, ale też sposób życia. Lokalne wydarzenia są jedną z możliwości podpatrzenia, jak miejscowa społeczność naprawdę żyje, jak się bawi, co świętuje. Weź udział w lokalnym święcie, pójdź do miejscowego kina, zobacz, co ludzi cieszy, a co smuci. Nie bój się zapytać osoby stojącej obok o to, w czym właśnie uczestniczycie, nie bój się poprosić osobę w informacji turystycznej lub muzeum o podpowiedź, dokąd pójść, co przeżyć. Nie bój się rozmawiać z miejscowymi. Jeśli jesteś dobrym turystą, chętnie podzielą się z Tobą swoją wiedzą i pochwalą lokalnymi zwyczajami. 9. Jedz lokalnie. Jedzenie to element kultury, to element życia w danym miejscu. Staraj się wybierać lokalne restauracje, żeby poznać prawdziwą miejscową kuchnię i żeby wspierać miejscową gospodarkę. W niektórych kulturach do jedzenia przykłada się większą, w innych mniejszą wagę, ale każdy jeść musi. W każdym miejscu warto pytać o lokalne przysmaki i o lokalne produkty, i właśnie nimi się zajadać przez okres swojego pobytu. 10. Dbaj o dziedzictwo danego miejsca. Szanuj nie tylko przyrodę, ale również dzieła rąk ludzkich. Czy dane miejsce jest na liście UNESCO lub innej, czy nie jest – to dziedzictwo Twojej wybranej destynacji podróżniczej. Podobnie jak z przyrodą – staraj się nie zostawiać śladów swojej obecności. 11. Szanuj lokalne prawo. Sprawdź przed wyjazdem prawo miejsca, do którego się wybierasz, i przestrzegaj tego prawa. W Singapurze nie wolno żuć gumy, w Danii nie wolno zasłaniać twarzy w miejscach publicznych, a w Emiratach Arabskich za leki na przeziębienie z kodeiną można wylądować za kratkami. Lepiej nie sprawdzać działania międzynarodowego prawa na sobie, tylko – dla własnego spokoju – dostosować się do prawa kraju, który odwiedzamy. Może to być nowe, cenne doświadczenie. 12. Bądź otwarty na nowości – zamiast oceniać, rozmawiaj. Bardzo ważny element – pozostań otwarty na inność. Nie jedziesz w nowe miejsce po to, żeby czuć się tak samo, jak w domu. Jedziesz, żeby poszerzyć swoje doświadczenie. Nie oczekuj więc, że wszystko będzie dokładnie takie, jakie znasz. Wiele rzeczy może Cię dziwić, niektóre nawet
10 miejsc, które warto zobaczyć na Terceirze

10 miejsc, które warto zobaczyć na Terceirze Kiedy postanowiłam, że opiszę 10 miejsc, które warto zobaczyć na Terceirze, od razu przeszło mi przez myśl: ale przecież tych miejsc jest o wiele więcej! Terceira to wyspa mała (ok. 400 km kw.), ale bogata w piękno. Jednak zdaję sobie sprawę, że nie każdy ma przywilej spędzenia tu tyle czasu, co ja. Spośród wielu wybrałam więc miejsca „must see”, a przy tym takie, na szukaniu których nie spędzicie pół dnia. To co, zaczynamy? To read an English version of this article click HERE. 1. Wulkan Algar do Carvão Jako że to moje ulubione miejsce na całej wyspie, to oczywiście musi być na pierwszym miejscu. Na Azorach wulkanów Ci pod dostatkiem, ale ten jest wyjątkowy. Dlaczego? Bo ten można odwiedzać od środka! Od środka stożka wulkanicznego! O co chodzi? Otóż w większości wulkanów ściany stożka po erupcji zapadają się, tworząc kalderę. Tu było inaczej. Tutaj podczas drugiej erupcji tworzącej ten wulkan lawa wypływała pod tak niskim ciśnieniem, że w pewnym momencie zaczęła się cofać. Cofając się, umacniała ściany stożka. Dzięki temu wulkan (prócz naturalnych zmian) przetrwał w formie, którą możemy podziwiać do dziś. W Europie znane są tylko dwa puste wulkany (a na całym świecie – trzy), które można oglądać od wewnątrz. To Algar do Carvão na Terceirze i Thrihnukagigur na Islandii. Jak widać, Atlantyk sprzyja nietypowym wydarzeniom geologicznym. W Algar do Carvão spotkacie tak wyjątkowe dzieła natury jak stalaktyty i stalagmity z amorficznej krzemionki. Są mlecznobiałe, piękne i mogą osiągać długość ok. 1 metra i średnicę ok. 40-50 cm. Wejście do Algar do Carvão możliwe jest obecnie przez cały rok. Zimą – w wybrane dni tygodnia, od wiosny do jesieni – codziennie. Warto się ciepło ubrać, bo w środku jest zimno i kapie woda (która tworzy na dnie jaskini jezioro). Wizyta trwa średnio pół godziny, choć w moim odczuciu warto na to doświadczenie przeznaczyć co najmniej godzinę. Na miejscu jest przewodnik, który Wam wszystko wytłumaczy i odpowie na pytania. Są też ulotki w różnych językach, w tym – po polsku. Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o wulkanie, zajrzyjcie na stronę Stowarzyszenia Os Montanheiros, które się tym wulkanem zajmuje. Strona Stowarzyszenia Os Montaheiros: TUTAJWięcej informacji o wulkanie Algar do Carvão: TUTAJGodziny otwarcia i ceny biletów: TUTAJ 2. Tunel lawowy Gruta do Natal Jak już jesteśmy pod ziemią, to zajrzyjmy również do tunelu lawowego o nazwie Gruta do Natal. Niektórzy przewodnicy, chcąc ułatwić turystom życie, używają angielskiej nazwy Christmas Cave. Po polsku to po prostu Jaskinia Bożego Narodzenia. Skąd nazwa? Ano stąd, że wspomniane Stowarzyszenie Os Montanheiros, które zajmuje się też tym miejscem, zorganizowało tu w 1969 r. mszę z okazji Bożego Narodzenia. Od tego czasu odbywają się tu czasem ważne historyczne i społeczne wydarzenia. Gruta do Natal to jaskinia wyrzeźbiona przez płynącą lawę. W jej wnętrzu zobaczycie takie lawowe ciekawostki jak stafility (nie mamy czegoś takiego w Polsce – to „stalagmity” utworzone z kapiącej lawy), potoki lawowe czy boczne tarasy lawowe. Są też różne rodzaje lawy, w tym lawa aa. Usłyszałam kiedyś komentarz, że nazwa pochodzi stąd, że jak się po tej lawie chodzi, to się mówi: „Aa!” Jej chropowata nawierzchnia w zasadzie sprzyja takim dźwiękom, bosą stopą nie chciałabym na niej stanąć. Ważna informacja logistyczno-płatnicza: do wulkanu Algar do Carvão i do Gruta do Natal można kupić jeden wspólny bilet, w ten sposób zapłacicie mniej. Biletu nie trzeba wykorzystywać tego samego dnia, ale warto przed wybraniem się tam sprawdzić dni i godziny otwarcia, żeby nie pocałować klamki. Więcej informacji o tunelu lawowym Gruta do Natal: TUTAJGodziny otwarcia i ceny biletów: TUTAJ 3. Furnas do Enxofre Między pustym wulkanem a grotą lawową znajduje się miejsce znane jako Furnas do Enxofre. Jak będziecie jechali z Algar do Carvão do Gruta do Natal, skręćcie w prawo, znak Was poprowadzi. „Furna” to inaczej grota lub jaskinia, „enxofre” – siarka, więc teoretycznie Furnas do Enxofre to groty siarki, ale w rzeczywistości to obszar wtórnej aktywności wulkanicznej na Terceirze. Możecie na nim zobaczyć i poczuć wydobywające się spod ziemi gazowe związki siarki. Kto pamięta z lekcji chemii, jak pachnie na przykład siarkowodór? Jak na obszar wulkaniczny przystało, Furnas do Enxofre to soczyście zielony, cieszący oczy teren. (Gleby wulkaniczne są bardzo żyzne, a azorski klimat sprzyja rozwojowi roślinności wszelakiej). Poza fumarolami – miejscami, w których spod ziemi wydobywa się gaz. Tam, ze względu na zawartość żelaza i siarki, ziemia jest goła i w kolorze biało-żółto-brunatnym. Może to budzić lekki niepokój, ale dużego nie powinno. Dzięki temu, że gazy mają możliwość ulotnienia się, wewnątrz ziemi jest nieco spokojniej. Woda w garnku się gotuje, ale lekko dziurawa pokrywka pozwala na uchodzenie pary, więc zawartość garnka nie powinna nagle wykipieć. 4. Serra da Santa Bárbara – najwyższy szczyt na Tereirze Z nizin i podziemi przenieśmy się na chwilę wyżej, może nawet w chmury. Góra Santa Bárbara to najwyższy szczyt Terceiry. Wznosi się ona na wysokość 1021 m n.p.m. i można z niej oglądać znakomitą część Terceiry, wszechobecny ocean i niezwykły zachód słońca. O ile oczywiście będzie się miało szczęście i św. Barbara nie będzie ukryta w chmurach. Prawda jest taka, że to środek Atlantyku i szybko przepływające chmury są zatrzymywane właśnie przez góry. Proponuję Wam więc obserwowanie pogody i kiedy tylko zobaczycie szczyt tejże góry (jest bardzo charakterystyczny, z licznymi antenami i przekaźnikami) – natychmiast na nią wjeżdżajcie. Warto! Ach, zapomniałabym dodać – tak, oczywiście to też jest wulkan. W końcu jesteśmy na wyspach wulkanicznych. To wulkan nieaktywny, drzemiący. Ostatnia erupcja miała miejsce w 1761 roku. Była to pierwsza i ostatnia lądowa erupcja na Terceirze od czasu zasiedlenia wyspy. Na tej górze nie obowiązują bilety wstępu, za to obowiązuje strój cieplejszy niż w niższych partiach – zimą potrafi tu spaść śnieg (może na milimetr, ale to zawsze ciekawostka w tych stronach), więc nic dziwnego, że i latem na tych wysokościach jest chłodno i wieje. 5. Serra do Cume Kolejnym miejscem, które koniecznie trzeba odwiedzić, jeśli tylko nie jest spowite chmurami, jest Serra do Cume. Moi znajomi nadali temu punktowi widokowi wdzięczną nazwę Serra do Chmure. Kiedy jednak widać coś poza chmurami – widok